Jakże dziwacznie było zacząć od części drugiej. Gdzieś po środku niczego, nie połączyłem kropek iż Bone Temple to kontynuacja. Tym samym – jakże wielkie było moje zdziwienie tym jak różne są to filmy. Jedynka to niemalże artystyczna wizja dystopijnego świata. Dosadne obrazy, pokazane w oryginalny sposób nieco zaskakują. To nie jest kolejny film o zombie (mimo, że tak naprawdę jest;). Wizja twórców jest naprawdę godna podziwu. Przez bardzo wysublimowane pokazywanie świata do niemalże indie-kinowego sznytu, „28 lat później” budzi nieustanną „sympatię”. Nawet bym się pokusił, że to kino przygodowe jak bardzo przewrotnie by to nie brzmiało. Droga Spike’a jaką przechodzi jest kręta i trudna i to czuć. Ciężar jaki na nim spoczywa i co z niego wynika jest doskonale zobrazowany.
(więcej…)
