S.

  • Remnant 2

    Remnant 2

    Skończyłem Remnant 2. Czuję się uwolniony od tej gry jak od przykrego obowiązku. Zainwestowany czas przepadł bezpowrotnie więc już żal było nie skończyć. Frustracji było sporo. Głupie 'błędy’ gdzie nie mogłem się ruszyć z miejsca bo zablokowało mnie otoczenie… wystający gwóźdź czy inne podłe gówno, irytowały najbardziej. Albo walki z bossami gdzie po pierwszym zestaggerowaniu mogłem pomachać swojemu życiu na dobranoc bo pasek tak szybko odchodził. Bez wstydu przyznam, że granie na najniższym poziomie trudności to był najlepszy możliwy wybór. Nie jestem fanatykiem soulsów. Czasem lubię spróbować ale na ogół jednak… nie. Moje pierwsze podejście do tej gry jakiś czas temu na poziomie średnim zakończyło się całkowitym porzuceniem. Przeszczep się nie przyjął, pacjent zmarł. Jak policzę ilość irytacji jaką i tak wylałem, stwierdzam że poprzednio nie było warto. Ah no i „honorable mention” dla „cudownie” chaotycznej walki z ostatnim bossem. Ładnie się komuś odkleiło. Nie zazdroszczę 😉 Nie widziałem jeszcze tak zmurszałego pomysłu na fazy walki. Odsyłam do YouTube bo to nie sposób opisać.

    Ładna gra. Ładny design otoczenia i postaci vs kartonowa rozgrywka i łopatologiczne rozwiązania zerżnięte z Dark Souls. Mimo wszystko wciąga ale dla gracza niedzielnego jak ja to chwilami za dużo 😉

    (więcej…)
  • Longlegs (2024)

    Longlegs (2024)

    Nie wiem jak wystarczająco dobitnie podkreślić jak dobre są zdjęcia w tym filmie. Coś pięknego. Dla nich samych „Longlegs” zyskuje bardzo. Film niestety jest zrujnowany przez dziurawy scenariusz, który prawdopodobnie wymusza takie a nie inne zakończenie. Na koniec historii mamy niemalże łopatologiczne wyjaśnienie o co w rzeczonym filmie chodziło. Wolałbym jednak móc się domyślić wszystkich składowych i zobaczyć jedynie wisienkę na torcie ale z powodu takiego poprowadzenia fabuły i nieco irracjonalnego pomysłu – nie jest to do końca możliwe.

    W każdym razie… „Longlegs” ma niesamowity klimat. Rola Nicolasa Cage’a jest interesująca i zupełnie inna niż dotychczasowe. To samo tyczy się stylizacji. Nie żebym miał jakiś wielki problem z tym aktorem ale już skoro producenci chwalą się, że jest zmieniony nie do poznania to już coś znaczy. Powstał tutaj bardziej taki nadprzyrodzony thriller niż horror ale nie jest to problem. Warto obejrzeć ze względu na wyżej wymienione oraz ciekawą rolę Maiki Monroe. Z początku trochę dziwna ale dojrzewająca z czasem.

  • Megan (2022)

    Megan (2022)

    Cringe fest i nieudolna próba przeniesienia Laleczki Chucky w XXII wiek. Nierealistyczna wizja nawet w kontekście science-fiction. Techno-horror w słabym wydaniu. Przyzwoity color grading nie uratował sytuacji. Klimat też raczej wypłaszczony… No szkoda.

  • Scarface (1983)

    Scarface (1983)

    Scarface zestarzał się może trochę gorzej niż przypuszczałem ale klimat nadal jest wspaniały. Tony Montana jest ikonicznym przykładem wzlotu i upadku. Szkoda tylko, że tyle tam off-screen’owych niedopowiedzeń.

  • Borderlands (2024)

    Borderlands (2024)

    Borderlands to nie jest najlepsza ekranizacja gry jaką widziałem… Raczej bardzo podstawowa rozrywka a Cate Blanchett sprawia wrażenie jakby pierwszy raz była przed kamerą. Szkoda, że potencjał nie został wykorzystany choć Claptrap starał się ratować sytuację ze wszystkich sił 😉 2 lata poprawek na marne. Rip.

  • Po Trupach Ku Niebu

    Po Trupach Ku Niebu

    Czy ujrzę swoją twarz
    W zwierciadle płonących ciał?
    Czy słychać śpiew u nieba bram
    Gdy serce staje, a sznur łamie kark?

  • Witaj, Ty!

    Początek końca. Dla nikogo o niczym w krzywym mieście.
    S.